niedziela, 27 grudnia 2015

Poświętnie

Bezmyślnie patrzyła w okno szukając rozwiązania. Nie wyobrażała sobie, żeby kolejny czas świąteczny spędzić oddzielnie. On - tam, Ona - tu. Było tak jak zawsze - była z bliskimi, ale czuła pustkę, brak kogoś. Obiecała sobie, że następny taki czas spędzą wszyscy razem. Nie widziała jednak jak to zrobić...

Święta minęły szybko i chciałoby się powiedzieć, że bezboleśnie, ale niestety skutki nadmiaru jedzenia zawsze są bolesne. Zatem od jutra dieta. W sumie przydałaby się bardziej głodówka... Muszę to rozważyć.
Okres świąteczny nie zainspirował mnie. Podejrzewam, że całą swoją energię włożyłam w  "czarowanie" kuchni, żeby wszystko wyszło bez zarzutu. Udało się, ale teraz czas na inne inspiracje.
Tymczasem obiecane kartki, które (chyba) trafiły już do adresatów.










poniedziałek, 21 grudnia 2015

Świątecznie

W tym roku i mnie dopadł świąteczny szał - robótkowy. Nadmiar czasu w ostatnim tygodniu sprzyjał tworzeniu. Tym razem na "tapecie" były kartki świąteczne. Mój M. zobaczywszy twory moich rąk wyliczył ilu osobom w tym roku należy kartki wysłać. I tak po "uskromnieniu" listy obdarowanych powstało 17 kartek. Pochwalę sie nimi, gdy już wszyscy adresaci je odbiorą. A tymczasem w weekend powstała mała chatka, o której myślałam już od kilku lat- chatka z piernika... Razem z Maleństwem stworzyliśmy takie cudo.