Bezmyślnie patrzyła w okno szukając rozwiązania. Nie wyobrażała sobie, żeby kolejny czas świąteczny spędzić oddzielnie. On - tam, Ona - tu. Było tak jak zawsze - była z bliskimi, ale czuła pustkę, brak kogoś. Obiecała sobie, że następny taki czas spędzą wszyscy razem. Nie widziała jednak jak to zrobić...
Święta minęły szybko i chciałoby się powiedzieć, że bezboleśnie, ale niestety skutki nadmiaru jedzenia zawsze są bolesne. Zatem od jutra dieta. W sumie przydałaby się bardziej głodówka... Muszę to rozważyć.
Okres świąteczny nie zainspirował mnie. Podejrzewam, że całą swoją energię włożyłam w "czarowanie" kuchni, żeby wszystko wyszło bez zarzutu. Udało się, ale teraz czas na inne inspiracje.
Tymczasem obiecane kartki, które (chyba) trafiły już do adresatów.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz